wtorek, 20 sierpnia 2013

w nieznane

Pomysł na pisanie tego bloga zrodził się nieśmiało, gdzieś na dnie kobiecego serca. Serca, które wśród rutyny i codzienności szarego dnia niemalże przestało bić.
Pewnego zwyczajnie zwyczajnego dnia, poszukując pomysłu na dodatkowe zarobki znalazłam portal, na którym można pisać i sprzedawać teksty. Różne - proste, wysublimowane, dla wszystkich i dla wybranych. Można wybrać dziedzinę, w której pragnie się tworzyć i do dzieła! Jeżeli dopisze nam szczęście ktoś zauważy, może kupi, może przeklikane na ekran słowa znajdą swój dom...
Postanowiłam spróbować.
Mój pierwszy tekst nie był ambitny, ale wiedziałam o czym piszę, sprzedałam wiedzę zdobytą w sklepie z telefonami i akcesoriami gsm. Potem powstały kolejne, każdy "z innej beczki". Nie liczyłam na nic, chciałam pisać, robić coś, być gdzieś w konkretnym miejscu i czasie.
Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że 2 tygodnie po pierwszym wpisie ktoś kupił mój tekst!
Duma i radość rozpierały pierś, choć za zarobione pieniądze mogłabym kupić zaledwie średniej jakości błyszczyk. Potem sprzedałam kolejny tekst i kolejny... Najzabawniejsze było to, że te teksty nie były pisane z rozmachem, polotem, ani weną, a jednak każdy znalazł właściciela.
Piszę od kiedy pamiętam. I od kiedy pamiętam - do szuflady.
Przeżyłam wiele, czasem wydaje mi się, że niesprawiedliwie za dużo. Doświadczenia jednak, złość, żal, potrzeba wyrażenia wszystkich tych potworków gnębiących mnie od lat spowodowała, że gdzieś na dnie serca zrodził się pomysł... by zacząć pisać bloga.
Wierzę, że jest wiele kobiet szukających, próbujących krzyczeć, choć nikt nie słucha, badających, kochających, szczęśliwych i nieszczęśliwych, matek, żon i singielek, które znajdą tu ukojenie, może rozrywkę, może chwilę wytchnienia...
Jest bowiem takie miejsce, którego nie zrozumie żaden mężczyzna. Babski świat, zapraszam w nieznane :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz